piątek, lutego 09, 2007

Zima w Chicago okrutna! Śniegu co prawda nie ma za wiele, za to co noc jest -24 stopnie Celsjusza. W dzień jest też spory mróz. Próbowałem raz robić zdjęcia przy takiej pogodzie, ale trzeba mieć do tego spore samozaparcie. Ręce przymarzają do aparatu.

Obfotografowałem za ostatnio Biesiadę Ułańską, imprezę robioną przez 12 Pułk Ułanów Podolskich (patrz: www.12pułkulanow.com) . Impreza unikalna: odbywała się w willi z czasów wojny, obowiązywały stroje z epoki, jedzenie jak na najlepszych przyjęciach.

Poza tym mam roboty co niemiara. Nawet gdy piszę te słowa, równocześnie uczestniczę w rozwiązywaniu jakiegoś problemu u klienta. Patrze równocześnie na dwa monitory, czasami mam do tego dwie rozmowy telefoniczne na dwóch różnych komurkach. Słowem: wesoło!

W środę przylatuje limanowska ekipa. Czekamy na nich!

Brak komentarzy: