środa, kwietnia 02, 2008



Chłopaki z roboty zaproponowały, żeby się wybrać nad Wielki Kanion na weekend. Cóż… żal było odmówić, więc zapiąłem przyczepę i pojechaliśmy z całą bandą. Z Phoenix to niezbyt daleka droga – jakieś trzy i pół godziny. Plany były ambitne, ale jak przyszło co do czego, to okazało się, że nie za bardzo było z kim chodzić. Nasza dzieciarnia spisywała się lepiej niż chłopaki z PayPala. Więc skończyło się na krótkim, godzinnym spacerze w dół kanionu i przechadzkach po brzegu. Ale dobra i psu mucha!

Wielki Kanion leży w północnej Arizony. Jadąc z Phoenix trzeba przejechać przez dwa pasma gór, wznoszących się na ponad 7000 stóp. Pogoda i otoczenie zmienia się niesamowicie: w Phoenix jest teraz zwykle ok. dwadzieścia parę stopni Celsjusza, a na północy leży jeszcze śnieg i temperatury są bliskie zera. Do tego jeszcze w niedzielę wiał paskudny wiatr, zdawało się, że głowę człowiekowi ukręci. Ale tak czy inaczej – Wielki Kanion to miejsce, w które zawsze się chętnie wybiorę, więc jakby ktoś miał ochotę – to niech przyjeżdża! Poważnym problemem w Ameryce jest brak ludzi, z którymi można powłóczyć się po okolicy: jak ktoś chce – to zwykle nie może. A jak może – to zwykle nie chce. Jak sobie pomyśle o chłopakach z Dyskusyjnego Klubu Rowerowego (http://www.dkr.alte.pl/index1.htm), którzy co chwilę gonią gdzieś w góry, to mi zaraz żal.

W ogóle dochodzę do wniosku, że jest okrutnie dyskryminowany ze względu na orientację manualną. Widzieliście na przykład aparat fotograficzny, który byłby zrobiony z myślą o leworęcznych? Nie ma! A spróbujcie polatać samolotem, mając jedną rękę, na dodatek lewą! Zawór sterujący przepustnicą też złośliwi mono-mano-fobi umieścili po prawej stronie! Jak to nie jest dyskryminacja, to co to jest? Tak więc domagam się natychmiastowego spotkania z jakimś prezydentem. Wszystko jedno którym, byle był praworęczny! Precz z dyskryminacją osób mono-manualnych! (Jakby jakiś adwokat chciał powalczyć z Nikonem albo z Cessną o odszkodowanie za dyskryminacje na tle orientacji manualnej, to niech się natychmiast zgłosi!).

Posted by Picasa

Brak komentarzy: