czwartek, września 25, 2008

 
Punk is not dead!



Ciężka jest praca górnika,
Niełatwa jest praca kelnera
Tak pieśń się moja zaczyna
Pieśń o zachodnich bankierach


Pamiętacie jeszcze takie strofy? Cóż… nie raz się już okazywało, że poeci posiadają jakieś szczególne „natchnienia prorockie”. W tym przypadku – o ile dobrze pamiętam – to Andrzej Rosiewicz dwadzieścia parę lat temu wyprorokował obecny kryzys w USA. Zresztą – sami zobaczcie. Dalej Poeta wieszczył tak:


Motyl wiosenny przeleciał
Już nurza się w kropli rosy
A tam bankierom zachodnim
Za wcześnie siwieją włosy!


Niby miało być tak pięknie! A tu masz: płacz, jęk i zgrzytanie zębów. Wczoraj nawet sam Pan Prezydent w orędziu do Narodu Amerykańskiego wezwał wszystkich, by czem prędzej ruszyli na odsiecz zgnębionym lichwiarzom. Ciekawe, czy Pan Prezydent zna proroczą wizję naszego Poety, który przyszłość przedstawia raczej w niezbyt optymistycznych barwach:


Skrzypek – żebrak – samouk,
Dawno już leży pod murem
A tam się bankier zachodni
To porwał na siebie ze sznurem.


Do takich tragedii oczywiście dopuścić nie można w świecie bądź co nie-bądź cywilizowanym (sam Piotr Ikonowicz wykluczył taką możliwość, o czym skrzętnie doniosła telewizja TVN 24). Więc administracja Pana Prezydenta zamierza wspomóc zachodniego bankiera. Sprawa została postawiona prosto: „Abo się, wicie, towarzysze, rozumiecie, ściepniecie i uzbieracie na początek 700 miliardów, albo, wicie, rozumiecie, nastąpi koniec świata: słońce się zaćmi, księżyc straci swój blask i moce niebieskie zostaną poruszone”. Cóż… poeta i to przewidział:


W łazience prosie różowe
Beztrosko chrząka i kwiczy
A tam bankierzy zachodni
Nie mogą się swego doliczyć

Mógłbym pożyczyć bankierom
Lub w formie dać zapomogi
Lecz nie chcę szafy przesuwać
Nie będę zrywać podłogi.
Posted by Picasa

Brak komentarzy: