środa, grudnia 31, 2008

 



“Odszedł w mrok Stary Rok, a co Nowy niesie?” – tak sobie niefrasobliwie podśpiewywała Margolcia z Misiem na okazje Nowego Roku. A tu wcale nie ma żartów: Krzysztof Jackowski - jasnowidz z Człuchowa zapowiada Sodomie i Gomorie, kryzys, regres, stagnację. I powrót Andrzeja Leppera. Brr… aż włos się jeży na samą myśl.

Fucha jaso- a raczej – czarono-widza, to w tym roku zajęcie wyjątkowo proste i bezpieczne. Nie trzeba specjalnych zdolności, by trochę czarnowidztwa pouprawiać. A jak się nie sprawdzi? Coż… nikt chyba specjalnie pretensji mieć nie będzie. Nie prawdaż?

Tak czy inaczej – wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Żebyśmy staropolskiego: „pożyjemy-zobaczymy” nie musieli zastąpić starorosyjskim: „zobaczymy, czy pożyjemy”…
Posted by Picasa

Brak komentarzy: