wtorek, kwietnia 20, 2010

 


Zdjęcie Agencji Reuters (która była praktycznie jako pierwsza na miejscu katastrofy): jak widać jest to przód (czy jak kto woli "dziób") prezydenckiego Tupolewa. Z tej włanie częsci wraku "wyparowały" ciała wszystkich członków załogi (przypiętych pasami do foteli). A jak nie wyparowały - to są tak zmasakrowane, że się do tej pory nie udało ich zidentyfikować. Cóż... żałoba narodowa się skończyła, ale zakaz zadawania nieodpowiednich pytań - chyba nie...

1 komentarz:

Pawel pisze...

To jest akurat ogon Tupolewa. Po bokach widoczne sa mocowania silnikow. Dziura u gory, to miejsce gdzie byl zamocowany pionowy statecznik. Po dziobie prezydenckiego Tupolewa nic nie pozostalo.