wtorek, lutego 15, 2011

 


W ramach pozaszkolnego edukowania moich starszych dzieci obejrzałem z nimi ostatnio trzy części „Terminatora”. Pamiętacie jeszcze te czasy? W trzeciej części główny bohater, czyli niejaki John Connor dowiaduje się ze zdziwieniem, że kolejny Terminator, przysłany do jego obrony to zupełnie inna maszyna, która nic nie pamięta z poprzedniego odcinka. „Montują was seryjnie, czy co?” – pyta zdziwiony. „Dokładnie!” – odpowiada Arnold – Terminator.

Nagle mnie olśniło: Maszyny nas zaatakowały! Maszyny są wśród nas! Tyle tylko, że zamiast umięśnionych Arnoldów, komputery z przyszłości podsyłają nam Donaldów albo Baracków. Przypatrzcie się uważnie i posłuchajcie różnych polityków, naszych i obcych: typowa seryjna produkcja! Czasem lekkie przemodelowanie się zdarza, czasem retusz czy inny kolorek. Ale poza tym typowa seryjna produkcja: tak samo się zachowują, tak samo ubierają, tak samo łżą, tak samo kit wciskają… Nie ma dwóch zdań: może hardware trochę inny, ale software na 100% ten sam!

Widać to pięknie zza oceanu: wystarczy się przyjrzeć Barackowi Obamie. Toż to bez dwóch zdań ten sam model co nasz Donald Tusk. No… może trochę bardziej „wypasiony”!

Dziś właśnie nasz lokalny Terminator ogłosił tak zwaną propozycje budżetu. USA maja już dług publiczny przekraczający 70% PKB. Nie sposób nawet wymienić sumy, bo czy ktoś z Was jest sobie w stanie wyobrazić ile to jest trylion? No więc wszyscy w koło mówią, że trzeba „coś, towarzysze, wicie, rozumicie, zrobić”. Ambitny plan Baracka Obamy zakłada, że w ciągu 10 lat deficyt zostanie mocno ograniczony. Ale w ramach rekompensaty w tym roku nasz Terminator zamierza wydać jeszcze więcej! Nie słyszeliście już przypadkiem gdzieś takiej śpiewki? Ano właśnie! Zupełnie jak nasz Donald, nie? Po prostu chłopaki różnią się między sobą tylko numerem seryjnym!

Ratuj się kto może! Rządzą nami roboty z przyszłości!

A na zdęciu: Bryce Canyon w stanie Utah. Więcej zdjęć można pooglądać pod adresem:
https://picasaweb.google.com/jjoniec/20101127Utah#

Brak komentarzy: