czwartek, lutego 12, 2009


Muszę napisać parę słów o tak zwanej „sprawie” Ministra Sprawiedliwości Andrzeja Czumy, bo to, co się wypisuje w polskich gazetach po raz kolejny przypomina relacje Marsjan z meczu piłki nożnej. Przypomnijmy w skrócie: parę dni temu dziennikarze „Polityki” odkryli, że pan Minister „nie spłacił długów” w USA i do tego jeszcze miał w tej sprawie procesy sądowe. Przedstawiono to tak, jakby była to jakaś straszna zbrodnia. Zrobiono z niego bandziora i wyłudzacza pieniędzy. I oczywiście lud polski to kupił: według „Rzeczpospolitej” as 71% Polaków uważa, że Czuma powinien podać się do dymisji.

Parę rzeczy jest zastanawiających: po pierwsze skąd nagły wzrost „standardów moralnych”? Taki na przykład pan Andrzej Lepper miał wyroków sądowych co niemiara i jakoś to nie przeszkadzało, żeby został wicepremierem. Nie tak dawno pojawiła się propozycja ustawy, która uniemożliwiałaby osobom skazanym prawomocnymi wyrokami sądów kandydować do Parlamentu. I o ile się nie mylę, to propozycja nawet nie weszła pod obrady Sejmu. Bo wszystkie partie od razu powiedziały, że nie ma głupich i w życiu czegoś takiego nie poprą. I jakoś nikt nie protestował. A tu nagle taki wzrost poczucia przyzwoitości… Bardzo zastanawiające…

Po drugie trzeba wyjaśnić manipulacje, których dopuszczają się dziennikarze. Nie myślę, żeby byli na tyle niedouczeni i głupi, żeby tego nie wiedzieli. (Chociaż… kto wie… toż te dzieciny kończyły już wolną szkołę w wolnej Polsce. Więc większość z nich wolno myśli). Zacznijmy od tego, że owe straszliwe wyroki, które miały zapaść w sprawie ministra Czumy to są wyroki w sprawach cywilnych a nie karnych. W Stanach jest to nic innego jak szara codzienność. Konstytucja gwarantuje każdemu prawo, by w dowolnej sprawie mógł się zgłosić do sądu. Można więc na przykład założyć sprawę, by sąd zabronił kotu sąsiada wyłazić na drzewo. Albo w dowolnej innej, zupełnie bzdurnej sprawie. Co jakiś czas media donoszą o tego typu „kwiatkach”. To taki amerykański „folklor”, chętnie podsycany przez żyjących z tego procederu prawników.

Sprawy które miał Andrzej Czuma dotyczyły spłaty długów. To działa tak: jeżeli człowiek nie spłaca w terminie kart kredytowych, to bank wnosi sprawę do sądu. Po co? Nie myślicie chyba, że bank spodziewa się, że jakimś cudem po wyroku sądowym delikwent pieniądze odda? Jakby miał – to by oddał już dawno, bo co jak co, ale w Stanach nie opłaca się mieć spapranej historii kredytowej. Chodzi o to, że bank potrzebuje wyrok sądowy, aby móc „zabezpieczyć” swoje należności, na przykład wymuszając na dłużniku sprzedaż domu. W tym przypadku dokładnie coś takiego zaszło: gdy Czuma sprzedał dom przed wyjazdem do Polski w 2005 roku, banki, którym był winny pieniądze odebrały sobie należne im kwoty.

Nie jest to żaden „obciach”, żadna nieuczciwość, żadne przestępstwo. Facetowi po prostu w pewnym momencie powinęła się noga i miał kłopoty finansowe. Nie jest to zresztą żadna tajemnica: cała Polonia chicagowska o tym wiedziała. Ja oczywiście szczegółów nie znam, albo nie pamiętam, ale gdzieś około roku 2001 Czuma praktycznie musiał zrezygnować z prowadzenia swojego programu radiowego: z dwugodzinnej audycji w najlepszym czasie antenowym została chyba godzina w czasie, gdy nikt prawie radia nie słucha.

Dziennikarze znaleźli też kilku Polonusów, którzy chętnie i ochoczo obrzucili pana ministra błotem. Cóż… to też nie jest nic nadzwyczajnego. Polonijne środowiska, a już środowisko chicagowskie w szczególności są potwornie skłócone i zawsze ktoś kogoś błotem obrzuca. Czuma był dość mocno zaangażowany w życie polonijne, więc wrogów ma co niemiara. I każdy z nich bardzo chętnie by mu oczy wydrapał.

Ja osobiście człowieka nie znam. Słuchałem kiedyś jego audycji radiowych i były to jedne z niewielu audycji w polonijnym radiu, których w ogóle dało się słuchać. Było też wiadomo powszechnie, że gość ma mocno antykomunistyczne poglądy. Osobiście przypuszczam, że cała „sprawa” bierze się z tego, że Premieru Tusku zapomniało się skonsultować nominacji pana Czumy z różnymi salonami i służbami. W Polsce – wiadomo: „Sąd-sądem. A sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Minister Sprawiedliwości tym bardziej!

2 komentarze:

Wit.... pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Wit.... pisze...

Oko: Bandyci rzadza Polska

Polska to poletko doswiadczalne sowietow. Eksperymentuja nan nas! Bandyci sowieccy z bandytami prl-u robia z nami co chca a my co?...
Juz sqsyn Gorbaczow mowil o polskim eksperymencie! Cala Polska to jedno wielkie laboratorium! Sowieci wyprobowuja "nowosci" na naszych grzbietach. Bardzo im zalezy na utrzymaniu wladzy i w Rosji w calym bylym demoludzie (z wyjatkiem bylej NRD). Tak na marginesie, jedynym krajem, ktory jest dzisiaj wolny to wlasnie NRD. Nie dziw, ze Niemcy uwazaja wyburzeniu muru berlinskiego za symbol obalenia komunizmu i za poczatek demokracji, ale tylko dla Niemcow. Cala reszta demolodow jest w dalszym ciagu pod panowaniem kremla. Z tym, ze dzisiaj kreml musi sie wiecej napracowac, zeby zmucic swoich poddanycyh do posluszenstwa. Przedtem bylo znacznie prosciej... Wystarczylo tylko albo przekupic albo zaszczuc jakiegos polityka. Dzisiaj musza udawac demokracje.
Rodzina Olewnikow to przedstawiciele polskiej sredniej klasy, ktora chce prowadzic przedsiebiorstwo, jak w kazdym demokratycznym kraju, i wlasnie TO stalo sie przyczyna ich tragedii - sqsyny prl-u nie moga do tego dopuscic, bo takie "wybryki" jak demokracja i uczciwie funkcjonujace przedsiebiorstwa to NAJWIEKSZE ZAGROZENIE dla razwiedki prl-u.
Sprawa rodziny Olewnikow to KLUCZ do normalnosci, jezeli zostanie wyjasniona, to nastapi KONIEC RAZWIEDKI. Stad taka zajadlosc swin szmajdzinskich w torpedowaniu wyjasnienia tej sprawy.
Wyjasnienie tego morderstwa ujawni i obnazy sqsynow "stolu, gdzie zarly prl-owskie swinie" - a to bedzie ich KONIEC! Bo dlaczego te orwelowskie swinie tak zazarcie walcza o odkrycie prawdy o tym zabojstwie? Dlaczego?...
DOSC TEGO!!!
Tylko "pogratulowac" obchodow "stolu kanciarzy". Malo czlowieka szlag nie trafi! Ale przynajmniej wiemy kto NADAL rzadzi Polska Republika Nocnej Zmiany...
Szanowni Panstwo, to nie zarty, albo sie z tego g... wydobedziemy albo zginiemy.

z linku w komentarzach http://www.niezalezna.pl/article/show/id/16357

A co ma do tego Czuma ? W ciagu paru tygodni znajduje winnych i narusza naturalny lad srodowisk przestepczych (okarze sie albo i nie )czy rowniez powiazanych z policja i wymiarem sprawiedliwosci?
Jest czlowiekiem z poza ukladu .