wtorek, sierpnia 28, 2012



Tak, tak! Wiem, wiem! Powinienem skończyć pisać opowieść o wyprawie do Peru. Jakoś mi nie idzie. Ale za to postanowiłem spróbować poopowiadać trochę za pomocą kamery wideo. Nie znam się na tym zupełnie, ale ostatni zaczyna mnie filmowanie jakoś kusić. Powstał sobie z tego kuszenia taki filmik z wycieczki na Bear Mountain koło Sedony:


Pytacie się czemu nie piszę nic o polityce? Szczerze? Żeby zachować zdrowie psychiczne. Życie polityczne tak w Polsce, jak i w USA jest coraz bardziej domeną porypanych fanatyków (tak z jednej, jak i z drugiej strony).  

1 komentarz:

Pawel pisze...

Ostatnie zdanie mi się baardzo podoba :-)